Laski latają w pończoszkach, kolesie w gorsetach, muzyka rockowa spaja wszystko, publiczność się bawi (w większości) lub pojękuje (zdecydowana mniejszość, tylko czemu akurat przy nas?!), ogólnie kawał kiczu z nutką perwersji przy dobrych dźwiękach. Uboga scenografia powoduje rozkręcenie wyobraźni na maxa – to akurat nie jest wadą musicalu w Och-Teatrze. Gibkość i wokal aktorów – jak najbardziej OK. Czasem przez nagłośnienie lub może dykcję trudno zrozumieć niektóre słowa piosenek, ale Read More ...
W sobotę wspólnie z małżem, księdzem proboszczem Tomaszem i gospodynią proboszcza Tomasza – Agą, co to nas odwiedzili przy okazji, bo wcale nie odwiedziny celem były drogi z Bażyn do stolicy przebytej a rajd barbórkowy, pojechaliśmy wespół zespół na Puławską (na letnich oponach pojechaliśmy więc jazda z puli extreem) oglądać Dusterka synka (bo dacia to już raczej córka) cudo nowe, nasze, wspólne. Podniecona faktem owym ale nie seksualnie tylko duchowo Read More ...
Zakochana w sobie samej, Wnet ciemności polubiła. Na jej szyi mgła okryła Wypalone diabła znamię. Noc Halloween, wilk skowycze, Puste dynie świecą jasno. Zanim wszystkie światła zgasną Czy poprosi o słodycze? O północy ma spotkanie Z jej mrocznymi kochankami. Na cmentarzu będą sami, Aż ich blady świt zastanie. Kiedy widzę zło w jej oczach, Ona śmieje się z rozkoszą. Czary z wiatrem się unoszą, Kiedy śni mi się po nocach. Read More ...
Dłonią lekko pogładziłem jej ciepłą skórę. To nic, że kilkunastu facetów miało ją wcześniej. Teraz była tylko moja. Zgrabna, aż miło spojrzeć. Cicho mruczała czując moje palce na swoich wypukłościach. Późnym popołudniem była już rozgrzana – żadna gra wstępna nie wchodziła w rachubę. Byliśmy napaleni na ostrą jazdę. Zarażona obserwowała nasze reakcje siedząc z tyłu. Czy też czuła podniecenie? Zaczęliśmy powoli, tak aby się wyczuć*, następnie trochę gimnastyki – lubię Read More ...
Tfu tfu odpukać przez lewe ramię w niemalowanego czarnego kota! Albośmy w jakimś czepku urodzeni, albo zdublowana cząstka szczęścia przyciąga pozi-fluidy z potrójną siłą wodospadu. Najważniejsze rzeczy załatwione w 3 (słownie: trzy; eng: three) miesiące. Ostatnim z ważnych wielkich było ogarnięcie czarnych z ichniejszą metodologią biurową, cołaskiem i bógzapłaciem. I ja, zdeklarowany Broń Mnie Panie Boże Przed Klerem Katolickim, pod stołem odszczekuję następujące: Wszystkie Xiędze takie same. Otóż nie. Nam Read More ...
Smażenie wśród piasków Egiptu. 50 st. w cieniu, ale nikt nie kazał nam w cieniu przesiadywać. Woda morska niczym zupa rybna lekko przesolona – zarówno pod względem temperatury jak i zawartości – pływało różności wszelakiej pod dostatkiem.



