Laski latają w pończoszkach, kolesie w gorsetach, muzyka rockowa spaja wszystko, publiczność się bawi (w większości) lub pojękuje (zdecydowana mniejszość, tylko czemu akurat przy nas?!), ogólnie kawał kiczu z nutką perwersji przy dobrych dźwiękach. Uboga scenografia powoduje rozkręcenie wyobraźni na maxa – to akurat nie jest wadą musicalu w Och-Teatrze. Gibkość i wokal aktorów – jak najbardziej OK. Czasem przez nagłośnienie lub może dykcję trudno zrozumieć niektóre słowa piosenek, ale Read More ...



