Dłonią lekko pogładziłem jej ciepłą skórę. To nic, że kilkunastu facetów miało ją wcześniej. Teraz była tylko moja. Zgrabna, aż miło spojrzeć. Cicho mruczała czując moje palce na swoich wypukłościach. Późnym popołudniem była już rozgrzana – żadna gra wstępna nie wchodziła w rachubę. Byliśmy napaleni na ostrą jazdę. Zarażona obserwowała nasze reakcje siedząc z tyłu. Czy też czuła podniecenie?
Zaczęliśmy powoli, tak aby się wyczuć*, następnie trochę gimnastyki – lubię jak podskakują**. Później ostro, długo i ostro. Do drżenia nóg i napiętych mięśni***. Finisz od tyłu****. Wyczerpująco, jednak chyba wszyscy czuliśmy niedosyt.
*kilkanaście metrów po parkingu, później droga wewnętrzna,
**przebitka do puławskiej odcinkiem piacho-żwirowo-dziurawym,
***trzypasmówka (ograniczenie do 50km/h, ale w tym przypadku wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że tak się nie da…).
****parkowanie tyłem do salonu

Podsumowanie:
Miejsca do siedzenia dużo: wygodnie i komfortowo. Siedzenie wysokie, można na wszystkich patrzeć z góry. No poza TIRowcami, ale to inny gatunek.
Miejsca z tyłu – Zarażona mówi, że OK
1.5 cDi 85km hmm… rakieta to nie jest. Ale muł też nie. Ogółem pozytywnie byłem zaskoczony, jak się zbiera. Turbo dziura – minimalna albo i brak. Nie czułem lagów.
Zawieszenie bardzo fajne, wybiera nierówności jak trzeba.
Skrzynia – fakt, przełożenia krótkie. Przyzwyczajony do benzyny chyba za mocno dawałem po obrotach. Kwestia przyzwyczajenia i oblatania. Natomiast same biegi wchodzą jak dla mnie bardzo fajnie.
Duże lusterka, sam miód.
Dostęp do środkowej konsoli z przyciskami jakiś troszkę dziwny. Miałem wrażenie, że tak jakoś trochę za daleko, za bardzo pionowo, trochę ukryte, jakby bały się, że je się dotknie. Ale pewnie też kwestia przyzwyczajenia.
Czujki parkowania fabryczne – 1100 pln. Poczułem się zmiażdżony….





Zaczynam czuć się zazdrosna, czy powinnam?
Prawidłowa odpowiedź na pytanie to:
Nie powinnam.
Jak światłość mego życia mogłaby czuć się zazdrosna o ważącą 1200kg niunie z wielkim kufrem, z którą nawet nie pogadasz, bo ty jej, cześć maleńka, a ona ci bruuumbrumwruuumm…
pitu, pitu, lepiej opowiedz coś ekscytującego o drążku zmiany biegów i zara Zarażona też będzie szczęśliwa
pozdrowień moc niech będzie z Wami
i kupcie Wy go wreszcie, żebym się mogła przekonać, czy też chcę
Chcesz. Uwierz mi, że chcesz
cóż za opis …
to kiedy pierwsza przejażdżka, ale już własną?
celujemy w styczeń 2011
3-4 miesiące oczekiwania, to nie ma sensu odbierać w grudniu.